Barycz II Sułów dokonała rzeczy wyjątkowej. Nasze Rezerwy już na trzy kolejki przed końcem sezonu zapewniły sobie awans do klasy okręgowej, kończąc 27. kolejkę z dorobkiem 73 punktów i bez ani jednej porażki na koncie. To historyczny moment dla drużyny, Klubu oraz całej biało-pomarańczowej społeczności.
Zespół trenera Szymona Iwanickiego w wielkim stylu rozprawił się z rywalami w Klasie A. Po 27 rozegranych spotkaniach Barycz II Sułów może pochwalić się bilansem 23 zwycięstw i 4 remisów. Tak imponujący wynik jest najlepszym dowodem na to, że awans nie jest dziełem przypadku, ale efektem konsekwentnej pracy, jakości sportowej i ogromnego zaangażowania całej drużyny.
Jeszcze przed startem rozgrywek niewielu spodziewało się, że beniaminek, który dopiero co awansował do Klasy A, już w pierwszym sezonie sięgnie po kolejną promocję. Tymczasem Nasze Rezerwy od początku kampanii pokazywały, że są zespołem gotowym do walki o najwyższe cele. Barycz II nie tylko wygrywała, ale robiła to w sposób przekonujący, często narzucając przeciwnikom bardzo wysoką intensywność gry.
Nasze Rezerwy były budowane przede wszystkim z myślą o wychowankach oraz byłych zawodnikach Klubu, którzy przy profesjonalizacji pierwszego zespołu nie mieli już tylu szans na regularną grę na poziomie IV ligi. Trener Szymon Iwanicki wprowadził jednak do zespołu standardy i etos pracy, które spokojnie można realizować także w wyższych ligach. W połączeniu z mądrymi transferami przyniosło to znakomity efekt, szczególnie na płaszczyźnie fizycznej.
W wielu spotkaniach rywale nie byli w stanie dotrzymać tempa naszej drużynie. Barycz II często „zabiegała” przeciwników, utrzymując wysoką intensywność przez całe mecze. Oczywiście w części spotkań szalę zwycięstwa pomagali przechylać zawodnicy pierwszego zespołu, ale takie jest prawo klubów posiadających przynajmniej dwie drużyny seniorskie. Nasz pierwszy zespół sam mógł się o tym przekonać choćby w Głogowie, kiedy Chrobry wystąpił przeciwko nam zawodnikami z pierwszej drużyny.
Ten sukces ma również wymiar symboliczny. Trener Szymon Iwanicki dedykuje awans Kibicom, dla których Nasze Rezerwy — z chłopakami z Sułowa i okolic — w pewnym stopniu rekompensują brak wielu rodowitych Sułowian w pierwszym zespole. To drużyna bliska lokalnej społeczności, zbudowana na tożsamości, charakterze i przywiązaniu do barw.
Awans dedykowany jest także zawodnikom, którzy zdrowiem zapłacili za trud bieżącej kampanii. Szczególne słowa wsparcia kierujemy do Błażeja Kalinowskiego, który po ciężkim złamaniu kości podudzia będzie musiał przez kilka miesięcy walczyć o powrót na boisko. Błażej — jesteśmy z Tobą!
Dla naszego Klubu awans rezerw do klasy okręgowej to kolejny ważny krok naprzód. Barycz Sułów w jednym sezonie może świętować dwa awanse — pierwszy zespół wywalczył promocję do III ligi, a teraz jego śladem poszły Nasze Rezerwy. To ogromna sprawa dla Sułowa i całej społeczności Baryczy.
Sportowo awans Baryczy II daje Klubowi bardzo korzystny układ organizacyjny. Dwie klasy różnicy między pierwszym zespołem a rezerwami — III liga i klasa okręgowa — to zdrowa przestrzeń do rozwoju. Zawodnicy, którzy nie znajdą się w kadrze meczowej pierwszej drużyny, będą mogli utrzymać rytm meczowy w rezerwach. Jednocześnie najzdolniejsi piłkarze Baryczy II otrzymają realną szansę, by powalczyć o miejsce w pierwszym zespole.
Powrót Baryczy do klasy okręgowej budzi również piękne wspomnienia z lat 90. i dwutysięcznych, kiedy nasz Klub rywalizował z takimi zespołami jak Rokita 1946 Brzeg Dolny, MKP Wołów, Polonia Trzebnica czy Strzelinianka Strzelin. Już dziś nie możemy doczekać się kolejnego sezonu i nowych piłkarskich emocji.
Jesteśmy przekonani, że nasi Kibice, oprócz licznego wspierania pierwszego zespołu w III lidze, chętnie będą pojawiać się także na meczach Naszych Rezerw. Ta drużyna zasłużyła na ogromne uznanie, bo napisała piękną historię — historię awansu, lokalnej tożsamości i biało-pomarańczowego charakteru.
Brawo Drużyna. Brawo Trenerze. Brawo Barycz II Sułów.