30. kolejka Twardy Świętoszów - Barycz Sułów [RELACJA] 3 dni temu | 10.05.2026, 21:41
30. kolejka Twardy Świętoszów - Barycz Sułów [RELACJA]

Nasi biało-pomarańczowi pokonali na wyjeździe Twardego Świętoszów 4:1 w meczu 30. kolejki Koleje Dolnośląskie 4 ligi. Choć końcowy wynik wygląda bardzo okazale, nasze zwycięstwo mogło być jeszcze wyższe. Stworzyliśmy sobie wiele dogodnych sytuacji bramkowych, jednak momentami brakowało skuteczności i lepszego wykończenia akcji.

Przed spotkaniem byliśmy zdecydowanym faworytem, a trener Tomasz Horwat postawił tym razem na mocno rotowany skład, dając szansę zawodnikom, którzy w ostatnich tygodniach otrzymywali mniej minut. Mimo kilku zmian w wyjściowej jedenastce od pierwszych minut było jednak widać przewagę naszego zespołu.

Początek meczu był jeszcze dość spokojny. Gospodarze próbowali odpowiadać ambitną walką i prostymi środkami — głównie długimi piłkami oraz grą fizyczną. Największe zagrożenie pod naszą bramką starał się stwarzać Piotr Skiba, jednak nasi defensywni zawodnicy dobrze radzili sobie z atakami rywali.

Z każdą kolejną minutą przewaga Baryczy była coraz bardziej widoczna. Nasi zawodnicy wysoko pressowali, dominowali w środku pola i regularnie zamykali rywali na ich połowie. Pierwsze groźne sytuacje tworzyli między innymi Marcin Przybylski, Piotr Grzelczak czy Grzegorz Kotowicz. Nasza gra bardzo często opierała się na akcjach budowanych bocznymi sektorami boiska, skąd posyłane były dośrodkowania i piłki w pole karne.

Przez długi fragment pierwszej połowy można było jednak odnieść wrażenie, że nasi zawodnicy „biją głową w mur”. Dominowaliśmy praktycznie w każdym elemencie gry, długo utrzymywaliśmy się przy piłce i regularnie zamykaliśmy rywali pod własnym polem karnym, ale brakowało konkretów pod bramką gospodarzy. Twardy bardzo głęboko się bronił, a kolejne akcje Baryczy kończyły się niecelnymi strzałami, blokami obrońców lub niedokładnym ostatnim podaniem.

Kluczowe okazały się jednak stałe fragmenty gry oraz akcje budowane bocznymi sektorami boiska. To właśnie dośrodkowania i przewaga fizyczna w polu karnym pozwoliły nam w końcu przełamać defensywę gospodarzy. W 36. minucie wynik spotkania otworzył Marcin Wdowiak, który skutecznie wykończył głową dośrodkowanie Grzegorza Kotwicza z rzutu rożnego. Zaledwie trzy minuty później było już 2:0 dla biało-pomarańczowych po trafieniu Grzegorza Kotowicza i świetnym dograniu od Piotrka Grzelczaka. Do przerwy kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku i mogliśmy prowadzić jeszcze wyżej.

Po zmianie stron trener Tomasz Horwat zdecydował się na aż sześć zmian jednocześnie. Na murawie pojawili się między innymi Adrian Puchała, Dawid Bąk, Wojciech Łuczak, Ignacy Adamkiewicz, Maciej Bachta oraz Maciej Tomaszewski. Tak duża liczba roszad nie wpłynęła jednak negatywnie na obraz gry. Nadal kontrolowaliśmy przebieg spotkania i stwarzaliśmy kolejne sytuacje pod bramką rywali.

W 71. minucie trzecią bramkę dla naszego zespołu zdobył Adrian Puchała, który po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska kapitalnie wyszedł w powietrze i efektownym strzałem głową — niczym Cristiano Ronaldo w swoich najlepszych momentach — podwyższył prowadzenie Baryczy. Chwilę później gospodarze zdobyli dość kuriozalną bramkę kontaktową. Po rzucie wolnym wykonywanym z bocznej strefy boiska zawodnik Twardego prawdopodobnie próbował dośrodkować piłkę w pole karne, jednak futbolówka nie została przez nikogo dotknięta i wpadła bezpośrednio do naszej bramki, zaskakując Oskara Szyptura. Mimo tego nasi zawodnicy cały czas mieli mecz pod pełną kontrolą.

Dużo emocji przyniosła sytuacja z 85. minuty, kiedy arbiter podyktował bardzo kontrowersyjny rzut karny dla Twardego Świętoszów. Świetnie zachował się jednak nasz bramkarz Oskar Szyptur, który obronił „jedenastkę” i nie pozwolił gospodarzom złapać kontaktu, który mógłby jeszcze wprowadzić nerwowość w końcówce spotkania.

Końcówka meczu ponownie należała do Baryczy. Nadal stwarzaliśmy sytuacje, a gospodarze mieli coraz większe problemy z nadążaniem za tempem gry. W doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił Dawid Bąk, zamykając mecz efektownym zwycięstwem 4:1.

Dopisujemy kolejne trzy punkty i podtrzymujemy bardzo dobrą serię ligowych spotkań. Już za tydzień wracamy do Sułowskiej Twierdzy, gdzie zmierzymy się z Górnikiem Wałbrzych.


Twardy Świętoszów – Barycz Sułów 1:4 (0:2)
09.05.2026, Świętoszów

Bramki dla Baryczy:

35’ 0:1 Marcin Wdowiak (asysta Grzegorz Kotowicz)
39’ 0:2 Grzegorz Kotowicz (asysta Piotr Grzelczak)
71’ 0:3 Adrian Puchała (asysta Patryk Caliński)
90+1’ 1:4 Dawid Bąk (asysta Wojciech Łuczak)

Bramka dla Twardego:

78’ 1:3 Piotr Skiba

Skład Baryczy:
Szyptur, Caliński, Grzelczak, Kotowicz (46’ Adamkiewicz), Kucharczyk, Leończyk (46’ Bachta), Majbroda (46’ Bąk), Przybylski (46’ Łuczak), Spychała (55’ Samołyk), Stempin (46’ Puchała), Wdowiak (46’ Tomaszewski)

Udostępnij
 
FanApp Sportigio.com   |   Polityka Prywatności
© SPORTIGIO 2026