W meczu 29. kolejki Koleje Dolnośląskie 4 ligi Barycz Sułów pewnie pokonała na własnym stadionie AKS Strzegom 6:0. Spotkanie rozegrane zostało w typowo majowej, spokojnej atmosferze. Bardzo dobra pogoda sprzyjała grze, choć frekwencja była nieco niższa – część kibiców wybrała majówkowy odpoczynek. Na boisku od początku było jednak widać, że gospodarze kontrolują przebieg wydarzeń i podchodzą do meczu z dużym spokojem po zapewnieniu sobie mistrzostwa i awansu.
Pierwszą groźną sytuację stworzyli goście – w 7. minucie Maciej Bachta oddał strzał, ale nie zdołał pokonać bramkarza Baryczy. Chwilę później odpowiedział Piotr Grzelczak, jednak jego uderzenie minęło bramkę. W 23. minucie spotkania urazu doznał Jakub Gil i musiał opuścić boisko, a w jego miejsce pojawił się Grzegorz Kotowicz.
Barycz na prowadzenie wyszła w 30. minucie. Po dobrym rozegraniu w polu karnym David Bąk uderzył lewą nogą i nie dał szans bramkarzowi gości. Jeszcze przed przerwą gospodarze podwyższyli wynik – w zamieszaniu podbramkowym najlepiej odnalazł się Marcin Przybylski, który z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki. Do przerwy było 2:0, choć wynik mógł być wyższy.
Po zmianie stron Barycz szybko potwierdziła swoją dominację. W 51. minucie Piotr Grzelczak wykorzystał świetne dośrodkowanie Grzegorza Kotowicza i głową zdobył trzecią bramkę. Osiem minut później ponownie wpisał się na listę strzelców, podwyższając wynik na 4:0. W 61. minucie padł piąty gol – po akcji gospodarzy piłka trafiła do siatki, a trafienie zostało ostatecznie zaliczone jako bramka samobójcza zawodnika AKS Strzegom.
Barycz nie zwalniała tempa i wciąż stwarzała kolejne sytuacje. W 71. minucie Piotr Grzelczak miał szansę skompletować hat-tricka, jednak nie wykorzystał rzutu karnego, trafiając w słupek. Wynik meczu ustalony został w 77. minucie, kiedy po akcji lewą stroną i dokładnym dograniu Jana Leończyka do siatki trafił Mateusz Stempin, zamykając wynik spotkania na 6:0.
Spotkanie miało również dodatkowy smaczek, ponieważ było bezpośrednim pojedynkiem najlepszych snajperów Koleje Dolnośląskie 4 ligi. Piotr Grzelczak i Modou Ceesay po 28 kolejkach mieli na koncie po 24 bramki. W Sułowie lepszy okazał się nasz „Grzelu”, który zdobył dwa gole i objął prowadzenie w klasyfikacji strzelców z dorobkiem 26 trafień. Walka o koronę króla strzelców potrwa więc do końca sezonu.
Gospodarze rozegrali spotkanie na dużym luzie, całkowicie dominując rywala i prezentując efektowną, momentami bardzo swobodną grę. Było widać, że drużyna po zapewnieniu sobie awansu gra bez presji, co przekłada się na jakość i kreatywność na boisku.